Święta Bożego Narodzenia a ochrona karpi w polskim prawie

Powszechnie przyjmuje się, że w naszym kraju na każdym wigilijnym stole powinno znaleźć się 12 tradycyjnych dań. Nie wnikając w genezę kulinarnych tradycji, faktem jest, że wśród przysmaków obowiązkowym daniem powinna być świąteczna być ryba. Karp na święta, bo to o nim mowa, kupowany jest na wiele sposób, jednak, jak pokazuje praktyka, nie zawsze obchodzenie się z tym zwierzęciem odbywa się zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami, zwłaszcza w przypadku, gdy mamy do czynienia z żywą jeszcze istotą. Pamiętać bowiem należy, że podlegają one podobnej ochronie na gruncie prawa polskiego, jak np. psy czy koty.

Art. 35 ustawy o ochronie zwierząt a sprawa karpia

Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt, a konkretnie art. 35 ust. 1 i 1a, stanowią, że kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem.

Dodajmy przy tym, że wskazany przepis z art. 6 ustawy o ochronie zwierząt określa pewnego rodzaju wyjątki od zasady zakazu zabijania zwierząt. Są nimi między innymi:

  • ubój i uśmiercanie zwierząt gospodarskich oraz uśmiercanie dzikich ptaków i ssaków utrzymywanych przez człowieka w celu pozyskania mięsa i skór,
  • połów ryb zgodnie z przepisami o rybołówstwie i rybactwie śródlądowym,
  • działania niezbędne do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub zwierząt,
  • zabicie lub poddanie ubojowi zwierząt gospodarskich z nakazu powiatowego lekarza weterynarii,
  • polowania, odstrzały i ograniczanie populacji zwierząt łownych,
  • uśmiercanie zwierząt gatunków obcych zagrażających gatunkom rodzimym lub tzw. siedliskom przyrodniczym.

Jeśli odniesiemy się do zjawiska, jakim jest świąteczne zabijanie karpia w kontekście powyższych przepisów, powinniśmy pamiętać, że art. 33 ust. 1a powyższego aktu prawnego wskazuje, że uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Ponadto, kolejny artykuł (34.) dodaje, że podczas uboju zwierzęta powinny być pozbawione świadomości.

Ryby (a zatem i karp na święta) są kręgowcami, wobec czego zdolne są do odczuwania cierpienia oraz wymagają humanitarnego traktowania; owe stwierdzenie wynika bezpośrednio z praw zwierząt, które gwarantuje wspomniana ustawa.

Karp na święta. Stanowisko Sądu Najwyższego do potrawy wigilijnej

Ochrona karpi stała się także przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Sąd ten, w wyroku z dnia 13 grudnia 2016 roku (sygn. akt II KK 281/16) zajął się sprawą transportowania ryb poza środowiskiem wodnym. Przedmiotowa sprawa dotyczyła sprzedaży żywych karpi w sklepie w taki sposób, że ryby nie miały zapewnionych humanitarnych warunków. Były umieszczane w skrzynkach bez wody, co przeważnie prowadziło do ich śmierci przez uduszenie. Ponadto, jeszcze żywe ryby, po wybraniu ich przez klientów były pakowane przez pracowników sklepu do plastikowych toreb bez wody.

Sąd Najwyższy wskazał, że przy przetrzymywaniu żywych ryb należy uwzględnić ich dobrostan i nie dopuszczać do niepotrzebnych cierpień. Podkreślał, że za znęcanie się nad zwierzętami może być uznane każde zachowanie (czyli zarówno działanie, jak i zaniechanie), które spowodować może zadawanie lub dopuszczenie do zadawania bólu lub cierpienia zwierzęcia. Do zaistnienia przesłanki wystarczy, aby zachowanie było niehumanitarne, tj. nie uwzględniało potrzeb zwierzęcia czy nie zapewniało mu opieki ani ochrony.

W uzasadnieniu Sąd Najwyższy stwierdził, że pierwotnym środowiskiem ryb jest środowisko wodne, w związku z czym, uwzględniając sformułowany powyżej dobrostan zwierzęcia, powinno być to brane pod uwagę przy transportowaniu, przetrzymywaniu i przenoszeniu karpia na święta. Innymi słowy, istotnym czynnikiem jest w tym przypadku właśnie środowisko wodne, a więc takie, które zapewnia im właściwe warunki bytowania, czyli możliwość egzystencji, zgodnie z ich potrzebami gatunkowymi.

Jak faktycznie „może” wyglądać ochrona karpi?

Każdy z nas, kto był świadkiem gorączki w okresie bezpośrednio świątecznym, być może posiada świadomość, jak rzeczywiście odbywają się sprzedaż czy późniejszy transport karpia. Nagminne są sytuacje, w ramach których żywy towar pakowany jest do torebki bez wody, która umieszczana jest później wśród innych produktów świątecznych, zupełnie niczym przedmiot.

Wszyscy sprzedający mający w swej ofercie żywe ryby powinni troszczyć się o realizację ustawowych obowiązków. W związku z tym, mają wpływ na poziom ochrony karpi w sklepie, sposób ich pakowania oraz warunki sprzedaży. Dzięki swoim możliwościom i odrobinie chęci, działania sprzedażowe mogą przyczynić się do jakości dalszego transportu ryby do domu konsumenta; jesteśmy zdania, że to na sprzedawcach powinien ciążyć obowiązek zapewnienia odpowiedniego zapakowania żywego zwierzęcia. Jak słusznie bowiem zauważył Sąd Najwyższy, znęcaniem jest nie tylko zadawanie, ale również dopuszczenie do zadawania bólu lub cierpień zwierzętom.

Kupując karpia na święta pamiętajmy o tym.

Podziel się:
KomentarzeBrak komentarzy do “Święta Bożego Narodzenia a ochrona karpi w polskim prawie”
Skomentuj pierwszy.

Dodaj komentarz