Kwestii nagrywania rozmów ciąg dalszy. Jak ją reguluje prawo cywilne?

Jak doskonale pamiętamy, w poprzednio opublikowanym artykule na naszym blogu poruszono temat, w jaki sposób polskie przepisy traktują nagrywanie rozmów bez zgody osoby nagrywanej. Obiecaliśmy wówczas, że aspekty dotyczące prawa karnego zostaną rozwinięte o materię prawa cywilnego. W zakresie niniejszego wpisu poruszymy istotną tematykę dóbr osobistych oraz wskażemy na dwa ciekawe orzeczenia. Zapraszamy do lektury.

Prawo cywilne a nagrywanie bez zgody osoby nagrywanej

Na gruncie prawa cywilnego nagrywanie rozmów może wiązać się z naruszeniem tzw. dóbr osobistych człowieka, gdyż posłużenie się takim nagraniem może doprowadzić chociażby do naruszenia czci danej osoby.

Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

W związku z powyższym warto wskazać, że ów katalog dóbr osobistych nie jest zamknięty. Oznacza to, że uwarunkowania danej sprawy mogą skutkować zdefiniowaniem innych jeszcze dóbr, które nie zostały wymienione w ustawie; takim dobrem osobistym może być np. wiarygodność zawodowa.

Jak wspomnieliśmy w poprzednim artykule, zdolność do nagrywania rozmów i skorzystanie z niej przeważnie nie muszą prowadzić do oceny, że doszło do popełnienia przestępstwa. To od obecności nagrywającego – jako rozmówcy – zależy, czy będzie on podlegać odpowiedniej karze. Sama ta obecność prowadzi do tego, że nagrana rozmowa jako dowód w sądzie może zostać uwzględniona. Tak też przeważnie się dzieje. Jak pokazują poniższe orzeczenia, wykorzystanie rozmowy nie może jednak prowadzić do naruszenia dóbr osobistych.

Nagrana rozmowa jako dowód w sądzie

W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach – I Wydział Cywilny z dnia 5 października 2016 r. (sygn. akt: I ACa 495/16). Sąd, rozpoznając sprawę nagrania rozmowy służbowej, wskazał, że nie może dojść do naruszenia dóbr osobistych wskutek wykorzystania nagrania w sprawie sądowej związanej z roszczeniami ze stosunku pracy. Jako, że rozmowa miała charakter stricte służbowy, żadne tajemnice osobiste powoda (a więc niezwiązane z pracą) nie zostały w niej poruszone. Nie stało więc nic nie przeszkodzie, aby taki dowód uwzględnić.

Sąd Apelacyjny zwrócił jednak uwagę na to, że nagrywanie bez zgody osoby nagrywanej jest – co do zasady – bezprawne (nawet wtedy, gdy nie stanowi to przestępstwa). Mowa tutaj o naruszeniu tzw. dobrych obyczajów. Pamiętając, że do oceny każdej sprawy należy podchodzić wprost indywidualnie, celem nagrywającego w sprawie nie było zaszkodzenie powodowi, a jedynie wola zdobycia dowodów wskazujących na poszczególne okoliczności (jak się później okazało, całkiem słusznie). W omawianym przypadku Sąd przyznał, że pozwany działał w ramach wyłączającego bezprawność kontratypu. Nagrywający rozmowę starał się jedynie dochodzić swoich praw i uczynił to we właściwym postępowaniu, przed powołanym i upoważnionym do tego organem.

Drugim istotnym orzeczeniem, o którym warto wspomnieć, jest wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 7 lipca 2016 roku (sygn. akt: I C 39/16). W rozpoznawanej sprawie analizowana była sytuacja rozmowy między kolegami z pracy, która była zarejestrowana bez wiedzy i zgody jednego z nich. W rozmowie tej negatywnie został opisany pracodawca i jego decyzje wobec pracowników; w trakcie rozmowy padały nawet groźby. Sąd doszedł do wniosku, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych, mimo tego, że powód mógł rzeczywiście poczuć się dotknięty i oszukany (bo nie zapytano go o zgodę).

Co istotne, dodano, że naruszenie czci musi być mierzone w kryteriach obiektywnych, o których decyduje reakcja odpowiednich grup społecznych. W ocenie Sądu, który brał pod uwagę doktrynę, orzecznictwo oraz brzmienie ustaw, nie istnieje żaden przepis wyraźnie zakazujący stronie zgłoszenia wniosku dowodowego dotyczącego nagrania rozmowy. Wobec tego, że nagrywający był uczestnikiem konwersacji, nie tylko nie popełnił on przestępstwa, ale i nagrana rozmowa mogła zostać wykorzystana jako dowód w sądzie.

Zgoda na nagrywanie a prawo cywilne

Wskazać należy, że wbrew powszechnej opinii, zgoda na nagrywanie – co do zasady – nie musi być udzielona. Warunkiem, aby nagranie mogło zostać wykorzystane w sądzie, jest konieczność ochrony swojego interesu prawnego. Ponadto, z punktu widzenia zwłaszcza prawnokarnego, warto zadbać o to, aby być uczestnikiem danej rozmowy – w przeciwnym razie podlegać można odpowiedzialności karnej.

W większości przypadków dowód będący nagraniem rozmowy bez zgody rozmówcy może zostać uwzględniony, zwłaszcza w sytuacjach, gdy jest on w danej sprawie bardzo istotny (np. nie można udowodnić danego faktu za pomocą innych materiałów) i służy bez wątpienia sprawiedliwemu rozstrzygnięciu tejże sprawy.

Kategoria: Prawo cywilne
Podziel się:
Komentarze1 Komentarz do “Kwestii nagrywania rozmów ciąg dalszy. Jak ją reguluje prawo cywilne?”
  1. 12 lutego 2018 - 21:00 # Autor: Stef75

    Ciekawe podejście do tematu, edukować społeczeństwo.. Szczerze mówiąc sam nie wiedziałem, że nagrywanie bez zgody osoby nagrywanej jest jakoś legalne. Dobrze znać te warunki, dyktafon zawsze każdy ma przy sobie, więc.. nic ino korzystać 🙂

Dodaj komentarz