Zadośćuczynienie po wypadku osoby bliskiej a zasadność i wysokość świadczenia

Zasądzone zadośćuczynienie

W dniu 27 marca 2018 roku Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów podjął uchwałę, zgodnie z którą Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu (sygn. akt: III CZP 36/17).

O wspomnianej uchwale i orzecznictwie wskazującym na taką możliwość pisaliśmy już na blogu tutaj. Wobec tego, że niedawno pojawiło się uzasadnienie tejże uchwały, powracamy do tematu.

Naruszenie dóbr osobistych jako wstęp do zadośćuczynienia za wypadek

Przypomnijmy, że uchwała została podjęta w związku z wnioskiem Rzecznika Finansowego, który dostrzegł rozbieżności w wykładni prawa. Kwestią sporną bowiem było to, czy więzi rodzinne to dobro osobiste.

Sąd Najwyższy wskazał wówczas, że nie ma naturalnie definicji dóbr osobistych. Katalog wskazany w art. 23 kodeksu cywilnego jest katalogiem otwartym i wymienia tylko przykładowe dobra osobiste, a to do Sądu oraz doktryny należy ostateczna ocena, jakie dobra zasługują na taką ochronę prawną i jakie – tym samym – do tego kręgu zaliczyć.

Zwrócić trzeba uwagę, że dobro osobiste to wartość niemajątkowa, która jest niezmienna, niezależna od uprawnionego, nie można się jej zrzec ani z niej korzystać. Dobro osobiste związane jest tak naprawdę z byciem człowiekiem.

Niewątpliwie wskazanym dobrem jest więź rodzinna. Więź ta może być inaczej określana, np. akcent może być położony na aspekt emocjonalny i bliskość osób, które pozostają w związku, na relację rodzica z dzieckiem czy na prawo do życia w małżeństwie – jednak w praktyce w każdym przypadku chodzi o to, że z istotą człowieczeństwa wiąże się prawo do więzi rodzinnych; wszyscy bowiem mają prawo do tego, aby być blisko z osobami, które są dla nich najbliższe, w każdym charakterze (zarówno psychicznym, emocjonalnym, ale także fizycznym).

Osobą bliską w polskim prawie jest nie tylko małżonek, rodzic czy dziecko. Warto zauważyć, że w zakresie tym mieszczą się także związki nieformalne, takie jak konkubinat. W przypadku stosunków, które nie są sformalizowane, wymagane jest jednak wykazanie relacji między tymi osobami.

Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę – orzecznictwo

Oczywistym jest, że jeden czyn zabroniony (np. wypadek komunikacyjny) może powodować powstanie szkody niemajątkowej, tj. krzywdy, i kilku osób, niekoniecznie będących uczestnikami tego wypadku, ale także osób bliskich poszkodowanego w jego wyniku.

Brak jest podstaw do tego, aby ograniczać przypadki otrzymania zadośćuczynienia tylko za śmierć osoby bliskiej; krzywdę i cierpienie mogą przecież spowodować także poważny uszczerbek na zdrowiu lub rozstrój zdrowia.

Sąd Najwyższy podkreślił jednak, że – aby zasądzić zadośćuczynienie po wypadku w takiej sytuacji – należy wykazać zniweczenie powyżej opisanej więzi bliskości i więzi emocjonalnej. Wynika z tego, że nie w każdym przypadku za cierpienia osób najbliższych poszkodowanego będzie się należało zadośćuczynienie. Innymi słowy, uszczerbek na zdrowiu musi być tak poważny, że powinien wywoływać podobne skutki, jak w przypadku śmierci osoby bliskiej.

Chodzi zatem o okoliczności, gdy osoba poszkodowana będzie fizycznie przy życiu, ale nie ma możliwości zachowania z nią bliskości, ponieważ będzie ona bardzo ciężko i nieodwracalnie chora, zaś jej funkcje życiowe będą bardzo ograniczone.

Stan osoby bliskiej winien skutkować tym, że nie można z nią prowadzić wspólnie gospodarstwa domowego (zarówno w związku z tym, że utraciła ona możliwość zarobkowania, ale także, gdy utraciła możliwość pomocy w czynnościach dnia codziennego), nie można liczyć na jej pomoc, brak jest możności wspólnego spędzania czasu, wychowywania potomstwa czy zachowania więzi fizycznej. W takich sprawach niewątpliwie należy badać, czy więzi między osobami najbliższymi były trwałe, silne i rzeczywiste.

Z uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego wynika, że można dochodzić zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu osoby najbliższej, jednak ten uszczerbek musi być na tyle poważny, że winien on powodować np. stan wegetatywny poszkodowanego, a zatem stan pokazujący na tyle poważne zaburzenia funkcji życiowych, że w konsekwencji powodują brak kontaktu i możliwości utrzymywania bliskości z poszkodowanym.

Pozostając w temacie orzecznictwa, uchwała Sądu Najwyższego zapadła w składzie siedmiu sędziów. Jak wskazano w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2017 roku (sygn. akt: V CSK 466/16), Sąd powszechny (czyli np. Sąd Rejonowy czy Okręgowy), który rozpoznaje sprawę, nie jest związany uchwałami Sądu Najwyższego, nawet tymi, które mają moc zasady prawnej, jeśli nie zostały wydane w tej samej sprawie. Jeśli jednak Sąd zajmuje inne stanowisko, musi przedstawić w tym zakresie odpowiednią argumentację, która skutkowałaby możliwością zajęcia się określonym zagadnieniem przez skład pełnej izby Sądu Najwyższego. Chodzi bowiem o jednolitość orzecznictwa i o to, aby w podobnych sprawach zapadały podobne orzeczenia.

Nie jest zatem wykluczone, że w praktyce sądowej zakres sytuacji, w których możliwe jest zasądzone zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu osoby najbliższej, będzie zwiększony.

Zadośćuczynienie po wypadku osoby bliskiej a zasadność i wysokość świadczenia
4.6 (91.82%) 44 votes

Kategoria: Prawo cywilne
Podziel się:
KomentarzeBrak komentarzy do “Zadośćuczynienie po wypadku osoby bliskiej a zasadność i wysokość świadczenia”
Skomentuj pierwszy.

Dodaj komentarz